|
Blog > Komentarze do wpisu
Wolność
Czyli kilka słów o końcu pewnego etapu w moim życiu.
No i może jeszcze o czymś.
"Jestem wolna jak dzika świnia" - tak skomentowałam po powrocie do domu wczorajsze wydarzenia. Skończyłam drugi, póki co ostatni kurs i zdałam egzamin. Wczoraj byłam zadowolona poziomem własnej wiedzy, wynikiem egzaminu i tym, że wreszcie odpocznę. Dziś było znacznie gorzej. Bo przecież znowu będę miała mnóstwo wolnego czasu... Jest też radio. Jednak to też na znacznie mniejszą skalę. Pozostały czas to czytanie i coś, czego nie powinnam robić, czyli myślenie. No cóż, pozostaje wierzyć w to, że szybko nadejdzie marzec. Jeśli chodzi o luty, to zapewne będzie obóz. I tu się zaczynają schody. Wczoraj przed zaśnięciem i dziś przez pół dnia analizowałam swoje relacje względem otoczenia i to, jak inni mnie odbierają, lub mogą odbierać. Zorientowałam się, że nie wiem niemal nic o osobach, które uważam za przyjaciół. Dla porównania oni wiedzą o mnie niemal wszystko, nawet jeśli sama nic nie mówię. Jedyne rozwiązanie jakie mi przychodzi do głowy to to, że nie potrafię się przyjaźnić, a jedynie być zwykłą znajomą. Jest jeszcze coś. Nie radzę sobie z uczuciami. Nie potrafię ich nazwać. Może dlatego że już w domu nigdy z nikim nie miałam naprawdę bliskich relacji? A może to ja popsułam wszystko nie zauważając tego, co otrzymuję? Bo przecież to przeze mnie rodzeństwo musiało szybciej dorosnąć, a mama ciągle jeździć ze mną po szpitalach, bo to mi się zachciało być taką jaka jestem. Mimo wielu prób rozprawienia się z myślami temat ciągle wraca. Co by było gdybym się nie urodziła? Pewnie byliby dużo szczęśliwsi i może w domu układałoby się lepiej. Większość rówieśników studiuje lub pracuje, często jedno i drugie. Zakładają własne rodziny, pomagają rodzicom... A ja? Ciągle siedzę swoim na głowie, niczego nie potrafię i to mi trzeba pomagać. Każdy żyje po coś, nic nie dzieje się bez przyczyny. Jednak nie potrafię w tym wszystkim odnaleźć siebie. środa, 23 listopada 2011, inmyhead
inmyhead 2011/11/23 20:51:14
|
POMAGAJ:
|