Świat widziany moimi oczami.
Blog > Komentarze do wpisu
Czas...
Podobno leczy rany, podobno zmienia wszystko... podobno... Nie zawsze czas jest naszym sprzymierzeńcem. Jedno jest pewne, trzeba zrobić wszystko aby nie zostać jego więźniem.

Jakoś 10 października w innym serwisie postanowiłam założyć bloga.
Prowadziłam go jakieś osiem miesięcy, może trochę dłużej. Było kilka zmian grafiki. Od czerni, przez błękity i zieleń po zupełnie inny styl i raz jeszcze jasne kolory.
W końcu jednak zdecydowałam się na usunięcie tamtego miejsca i przejście tu.
Początkowo zupełnie sobie nie radziłam z obsługą serwisu, jednak w końcu samo przyszło.

Jednak co jakiś czas wracała ochota aby się schować, zniknąć zupełnie.
Kilka początków i po kilku kolejnych wpisach duży krok w tył. Ostatecznie wszystkie wpisy znikały a ja po raz kolejny układała w głowie i na papierze ten sam pakiet myśli.
Myśli mało pozytywnych.
Z drugiej jednak strony jak można myśleć pozytywnie gdy "świat się rozpada"?
Co z tego że pogoda piękna gdy najbliższe sercu osoby się oddalają i z dnia na dzień można wyczuć co raz większy dystans, za każdym razem większy mur?

Kiedy przestawałam mówić o tym co siedzi mi w głowie dużo pisałam. Jednak z upływem czasu to przestało pomagać.
Powoli wróciły najczarniejsze myśli i najgłupsze pomysły.
Nie wiem czy będę pisać, nie wiem nawet czy ta notka zostanie na długo. Chyba za bardzo boję się straty, obojętności, dystansu... Może niepotrzebnie jednak ro nie pierwszy raz gdy nie panuję nad uczuciami.

Za dużo tego, za dużo niepewności.

Hm.. może to tyle, może lepiej milczeć.

poniedziałek, 21 listopada 2011, inmyhead
inmyhead 2011/11/21 17:11:11
Kliknij w obrazek

POMAGAJ: